Piesi w miastach poruszają się dziś średnio o 15% szybciej niż w 1980 roku, a jednocześnie o 14% rzadziej zatrzymują się w przestrzeni publicznej – wynika z analiz opisywanych przez MIT News. Tempo chodzenia od lat uznawane jest też za jeden z podstawowych wskaźników tempa życia w miastach, co pokazało klasyczne badanie „The Pace of Life in 31 Countries”. Lech postanowił sprawdzić, jak ten pośpiech wygląda w praktyce – i zaprosić najbardziej zabieganych przechodniów do zrobienia czegoś, na co zwykle brakuje czasu: krótkiej przerwy.
Chcieliśmy zamienić obserwację o miejskim pośpiechu w proste doświadczenie, które przypomina, że czasem warto po prostu zwolnić i być tu i teraz.
Urszula Czerniawska-Kapeluch, Senior Brand Manager marki Lech
Pomysł wziął się z osobistego doświadczenia. Sama chodzę szybko i często łapię się na tym, że wcale nie wiem, dokąd się tak śpieszę. Wychodzisz na spacer po osiedlu albo po bułki, a po pięciu minutach idziesz tak, jakbyś się spóźniała na samolot. Chwilomat to nasz sposób, żeby z przymrużeniem oka złapać ludzi w tym pędzie i przypomnieć, że nie wszystko musi być „na wczoraj”.
Janka Szywkowska z VML, pomysłodawczyni Chwilomatu




